SDPL i nie tylko

Komuna

Wiele partii w drodze do władzy ma zadanie znacznie uproszczone, ponieważ odwołuje się do elektoratu wąskiego, ale wystarczającego do zdobycia minimalnej liczby głosów. Tak jest w Polsce chociażby z PSL, które bez większego programu politycznego, bez zbędnych wydatków na drogie bilboardy, od lat stawia się w pozycji partii chłopskiej i adresuje swoje poczynania wyłącznie do stałej grupy rolników i mieszkańców wsi. Ponieważ do tego targetu w ogóle nie docierają partie liberalne pochodzące z wielkich miast, prawie zawsze gwarantuje to zwycięstwo. Partie komunistyczne bazowały na identycznej metodzie, chociaż wtedy oczywiście wybory były tylko fasadą, a wyborcy nie mieli po prostu alternatywy, na którą można by było zagłosować. W rzeczywistości sama koncepcja partii robotniczej wydawała się jednak w stu procentach słuszna. Ówczesny kraj zbudowany został przez ręce robotników, których wtedy w kraju żyły miliony. A więc teoretyczne reprezentowanie właśnie tej grupy ludzi było uzasadnieniem do wszystkich decyzji podjętych przez rząd.