SDPL i nie tylko
Telewizja
Telewizja i polityka właściwie nie potrafią dziś bez siebie żyć. Zainteresowanie społeczeństwa tym, co dzieje się na szczytach władzy, rośnie z roku na rok. Chociaż badania wykazują, że nasza niechęć do polityków także ciągle wzrasta, poczucie tego, że władza odpowiada przed nami i wpływa bezpośrednio na to, co dzieje się dookoła, sprawia że nie można się oderwać od relacji z najważniejszych politycznych wydarzeń. Najsławniejsi w kraju politycy mają praktycznie miano celebrytów, gwiazd, są zapraszani czasami w ciągu jednego dnia nawet do kilku różnych programów telewizyjnych i radiowych, co kilka dni pojawia się chociaż krótka rozmowa z nimi na łamach prasy. Jednocześnie prasa bardzo lubi pokazywać liderów a rzadko kiedy daje dojść do głosu szeregowym, mniej medialnym posłom, przez co w wyborcach utrwalane są konkretne twarze i symbole partyjne, aniżeli faktyczne programy i indywidualne poglądy. Telewizja, nawet jeśli niecelowo, promuje tych najsilniejszych i znacznie utrudnia drogę na szczyt tym słabszym.